XV kolejka
18.05.2013 r.
2:1 
KKS: Drozdzik-M.Bialek, Ambrozik, Jasiewicz (Nowak), P.Bialek-A.Pizuch, Wozniak,Sus, Slomkowski (Swiatek)-Iwiński-Kusiak (Kozłowski)
LKS: Nowak-Jaworski-Kolacha, Tokarski, Ziębiński, Gajda-Bilnik, Kot, Haladus, Stachura-Kozlowski, Kucharski

foto: J. Popczyk
Pierwsza połowa derbowego spotkania nie przyniosła dużych emocji. Dopiero w 11 min. Kusiak zagrał z lewej strony piłkę wzdłuż linii pola karnego, ale nikt nie zamknął tego podania. Minutę później formę "Owena" sprawdzał Adrian Piżuch, ale ten pewnie złapał futbolówkę. Minutę później sprawdziło się porzekadło do trzech razy sztuka, występujący w tym spotkania na pozycji defensywnego pomocnika Sebastian Woźniak ambitnie odebrał piłkę obrońcy przy linii boiska, po czym wycofał ją do Kusiaka, który uderzył obok bezradnego Nowaka-Jaworskiego. W 19 min. znać o sobie dali goście kiedy to po zagraniu z rzutu wolnego Haładus minimalnie się pomylił uderzając główką. Dwie minuty później tym razem po rzucie rożnym dyspozycje Droździka chciał sprawdzić jeden z zawodników LKS-u, ale ten pewnie złapał ją dwoma rękami. W 30 min. najskuteczniejszy strzelec Łazowianki Darek Kusiak ograł przed polem karnym dwóch obrońców, ale jego uderzenie minęło bramkę. Pięć minut później wolny wykonywał grający trener KKS-u, a uderzenie z główki M. Białka było minimalnie niecelne. Trzy minuty później dał o sobie znać Haładus po strzale którego Droździk bronił na raty.
Druga połowa zaczęła się od ataków gospodarzy, którzy chcieli wygrać w większych rozmiarach. W 53 min. po krosowym podaniu Piżucha doskonale główkował P. Białek, ale bramka nie padła. Minutę później po wymianie podań między Świątkiem a ponownie P. Białkiem pierwszy z wymienionych zagrał do Piżucha, a ten pokonał "Owena". Ci kibice którym zdawało się, że jest już po meczu mogli się zdziwić, ponieważ utrata drugiej bramki tylko zmobilizowała podopiecznych trenera Gajeckiego. Najpierw w 63 min. po zamieszaniu w polu karnym Mateusz Kozłowski zawinął piłkę obok Droździka, a w dalszej części drugiej połówki było jeszcze kilka sytuacji do wyrównania. W tej najdogodniejszej znalazł się Ziębiński, ale pomimo, że trafił do siatki to sędziowie uznali, że z pozycji spalonej. Również gospodarze chcieli "wybić remis rywalom z głowy", ale po dośrodkowaniu z prawej strony Kusiaka wprowadzony Świątek uderzył z 6 metra nad poprzeczką.


Zaległe spotkanie XVII kolejki
15.05.2013 r.
0:1 
15 maja 2013 r. godz. 17:00 Łazy ŁAZOWIANKA ŁAZY 0-1 (0-0) TĘCZA BŁĘDÓW Suwaj 60
ŁAZOWIANKA: Droździk- Jasiewicz, Ambrozik, Woźniak, P. Białek (83. Pąpka)- A. Piżuch, Maciążek, Białkowski, M. Białek (62. Słomkowski)- Iwiński, Kusiak Ławka: Bełdowski, Kozłowski, Szczygieł, Sus
TĘCZA: Nawrocki- Byrski, D. Cieślik, Załawka, Szwed- Rejdych (88. Motyka), Suwaj, Marcińczyk, Radosz- Afeltowicz, J. Cieślik (46. Niedzielski)
Ławka: Massalski, Sierka, Pruś, Kozak, Skrzypek
>> GALERIA ZDJĘĆ <<
foto: J. Popczyk
11.05.2013 - XXIV kolejka
0:2 (0:0) 
Kusiak 53, Maciążek 74
ŹRÓDŁO KROMOŁÓW 0-2 (0-0) ŁAZOWIANKA ŁAZY Kusiak 53, Maciążek 74
ŹRÓDŁO: Pazia- Kowalski, Kot, Sikora, Zamora (80. Rasztabiga)- R. Dudek, Pawełek, Kobuszewski, Oczko, Krawczyk- szafran
KKS: Droździk- Nowak (68. P. Białek), Ambrozik, Jasiewicz, Pąpka- A. Piżuch, Maciążek, Białkowski (76. Sus), Świątek (65. Słomkowski)- M. Białek (85. Iwiński)- Kusiak
Ławka: Bełdowski, Kozłowski


foto: J. Popczyk
08.05.2013
0:3 
A. Piżuch 1, Kusiak 15, Iwiński 41
KKS: Droździk- M. Białek, Ambrozik (74. Szczygieł), Jasiewicz, Słomkowski (64. Pąpka)- A. Piżuch (59. Sus), Maciążek, Białkowski, P. Białek- Kusiak, Iwiński (80. Bełdowski)
Ławka: Nowak, Świątek, Kozłowski
LKS: Kwiatkowski- Cybiński, Grzywacz, Pawliczak, Górczyński- Białas, Ciekała, Szymczyk, Zięba- Nikodem, Kaszuba
W środowe popołudnie Łazowianka przyjechała do Strzyżowic aż w 17 osobowym składzie, natomiast gospodarze mięli problem ze skompletowanie wyjściowej 11-tki i do 14 minuty grali w dziesiątkę. To spotkanie świetnie rozpoczęło się dla Kolejarza, bo już w 41 sek. A. Piżuch ambitnie pobiegł prawą stroną boiska i wykorzystał nieporozumienie bramkarza z obrońcą LKS-u dzięki czemu skierował piłkę z ostrego konta do pustej bramki. Trzy minuty później wielka kałuża w polu karnym powstrzymała Darka Kusiaka, który dostał dobre dośrodkowanie z lewej strony. W 9 min. mogliśmy obejrzeć ładną akcję po stronie naszych bliźniaków kiedy Piotrek dośrodkował na głowę Michała, a jego lob minimalnie przeleciał nad poprzeczką. W końcu w 15 min. Darek Kusiak wykorzystał błąd lewego obrońcy Jedności i było 2-0. Gospodarze pierwszy strzał w światło naszej bramki oddali dopiero w 22 min. i przeleciał on obok słupka. Trzy minuty później nasza drużyna protestowała w sytuacji kiedy w polu karnym M. Białek starł się obrońcą, jednak skuteczną ocenę czy powinien być karny uniemożliwiła "fontanna wody" w jaką wpadł nasz zawodnik z obrońcą. W 29 min. Iwiński popisał się ładnym krzyżowym podaniem do Piżucha ten dośrodkował z boku boiska, a Maciążkowi brakło centymetrów, aby skierować główką piłkę do siatki. 10 minut później ponownie Adam tym razem wypuścił Kusiaka, który chciał zaliczyć asystę podając w kierunku Piżucha, ale Kwiatkowskiego uprzedził naszego pomocnika. W 41 min. dało o sobie znać doświadczenie naszego trenera, który wiedząc jakie warunki panują w polu karnym uderzył silnie po ziemi, a "wyciągnięty jak struna" i nieco spóźniony Kwiatkowski mógł tylko wyciągnąć piłkę z siatki.
Pomimo, że w drugiej połowie nic nie chciało wpaść do siatki to była kilka ciekawych akcji z obu stron. Najpierw w 46 min. Nikodem dośrodkowywał na długi słupek, a jeden z rosłych stoperów Jedności uderzył nad poprzeczką. W 52 min. Białkowski poszedł wzdłuż linii pola karnego wyłożył piłkę Adamowi, który uderzył niezwykle silnie, ale tym razem piłka przeleciała nad poprzeczką. W 71 min. znów o sobie dał znać Nikodem, ale jego ofensywne zakusy powstrzymał Białek. Pięć minut później grający szkoleniowiec wrzucił piłkę zza plecy obrońców, gdzie Sus zszedł do boku i dlatego jego strzał minął słupek. Tuż przed końcem spotkania wprowadzony wcześniej Bełdowski ambitnie przejął w środku pola i zagrał ją do Białkowskiego, który chciał koniecznie zdobyć bramkę, ale piłka przeszła obok słupka.

6:0 (4:0) 
04.05.2013 r. godz. 17:00 Łazy
ŁAZOWIANKA ŁAZY 6-0 (4-0) BŁYSKAWICA PRECZÓW
Iwiński 18, Kusiak 34-k., 85-k., 91, A. Piżuch 39, Białkowski 41
KKS: Droździk- Jasiewicz, Ambrozik, Woźniak, Słomkowski (56. P. Białek)- A. Piżuch, Maciążek, Białkowski, M. Białek (69. Świątek)- Iwiński (59. Kozłowski, 74. Sus), Kusiak
KS: Palczewski- Boraczyński (52. Wróbel), Gajda, Klacla, Sokół- Świeczka, Świerkot (65. Piwowarczyk), Pluta, Gimzia, Bobrowicz- Sosnowski
W 73 min. boisko za drugą żółtą kartkę musiał opuścić Bobrowicz. W 82 min. ukarany wcześniej żółtą kartką Palczewski (73 min.) otrzymał czerwoną kartkę za faul sam w polu karnym.
Nasz zespół bedzie się snil Pionierowi jeszcze bardzo długo. Podobnie jak jesienią jako pierwsi odebraliśmy punkty liderowi pomimo, że wynik do przerwy był bardzo niekorzystny, a na boisku nie było już Wiśniewskiego i Nowaka. Druga połowa to lepsze wykańczanie akcji w naszym wykonaniu i 3 bramki. Nie bez znaczenia była też czerwona kartka Gajewicza. Pod koniec spotkania 3 pkt mógł nam zapewnić Sus, ale Porada sobie poradził, natomiast w samej końcówce ładny strzal Gibowicza obronił Droździk. Niewątpliwie 1pkt. z wrogiem z Ujejsca "smakuje" wspaniale.
Pionier Ujejsce 3-3 (3-0) KKS Łazowianka Łazy
Balcerek 4, Wiatr 6, Pietluch 35 - M.Bialek 50, Kusiak 59-K, 81
16:00 
KKS: Droździk- Jasiewicz, Nowak, Ambrozik, Słomkowski (65. Swiatek)- A. Piżuch, Woźniak (77. Sus), Maciążek (46. Kusiak)7, Białkowski, M. Białek (85. Kozlowski)- Iwiński
Lawka rezerwowych: P. Bialek
Czerwona kartka: Wiśniewski (za 2 żółte : 32 i 35 min.), Nowak 37, Gajewicz 61,
"Uważam, że byliśmy drużyną lepszą w tym spotkaniu. Brawa dla moich zawodników. Stworzyliśmy sobie bardzo dużo sytuacji tym czasem dwie z trzech straconych bramek można powiedzieć strzeliliśmy sobie sami. Pomimo wyniku do przerwy widziałem w szatni wolę walki u moich zawodników i nie ukrywam, że wynik mógł brzmieć 5-2. W takim spotkaniu jak dziś nie brałem udziału nie pamiętam od kiedy. Pomimo wyniku 0-3 do przerwy uważałem, że gramy dalej, a rywal musiał się nastawić praktycznie na wybijanie piłki zwłaszcza, gdy miał dziewięciu zawodników. Brakło na pewno też nam szczęścia bowiem świetne sytuacje mięli M. Białek, Maciążek w pierwszej połowie, Białkowski, ja i Sus w drugiej. Cieszy też fakt, że mecz był otwarty i na boisku cały czas coś się działo" podsumował trener Iwiński.
Środowy mecz z Milenium był trzecim z kolei, a ósmym w sezonie spotkaniem, w którym KKS traci jako pierwszy bramkę, a pomimo to kończy mecz z punktem. Jest to namacalny dowód, że podopieczni trenera Iwińskiego grają do końca, chociaż niewątpiliwie Łazowianka jechała do Wojkowic po 3 pkt. Przespana pierwsza połowa, ultradefensywna taktyka rywali nastawiona na groźne kontry i brak szczęścia w końcówce przy tzw. 100-tkach sprawił, że wróciliśmy z jednym punktem.
Milenium Wojkowice 2-2 (1-0) KKS Łazowianka Łazy
Miśta 16, Bordel 49 - Kusiak 64, A. Piżuch 70
Na największe emocje w spotkaniu 21. kolejki sosnowieckiej A-Klasy, kibice musieli czekać do samego końca spotkania. Ostatecznie Łazowianka zremisowała na własnym boisku z wiceliderem, Niwami Brudzowice - 1:1.
KKS Łazowianka Łazy - Niwy Brudzowice 1:1 (0:0)
>> Zdjęcia z meczu <<

foto: J. Popczyk
|